MotocykLOVE = kobieta motocyklistka

MotocykLOVE!

Kobieta na motocyklu?! Do tego niska! Pomyślisz – czyste szaleństwo, ale tak – mimo, iż mam niecałe 160 cm wzrostu, jeżdżę na motocyklu i mam z tego niezłą frajdę.

Moja przygoda z motocyklem zaczęła się na ostatnim roku studiów. To wtedy podjęłam decyzję o zapisaniu się na kurs prawa jazdy kat. A oraz zakupie motocykla. Tak, to właśnie wtedy zdecydowałam na co wydam wszystkie zarobione przez studia pieniądze, które tak skrupulatnie odkładałam „na spełnienie marzeń”. Nie żałuję, było warto biegać na nocne inwentaryzacje, liczyć wchodzących do sklepu klientów, czy wypełniać ankiety, by móc teraz śmigać na czarnej „Kawie”.

 


 Dlaczego akurat motocykl?

Od zawsze lubiłam gadżety, niecodzienne zainteresowania, rzeczy które wyróżniają, oraz sprawiają, że nie jesteśmy szarzy. Motocykl tak jak każda niecodzienna pasja sprawia, że człowiek, czuje się wyjątkowy. Ten środek transportu, zdecydowanie nie przoduje w kobiecych zainteresowaniach, jest raczej stereotypowo przypisywana mężczyznom. Jestem trochę przekorna, jak widać udowodniłam sobie, że bez względu na płeć, też mogę kierować taką maszyną.

 

Skąd się to wzięło?

Jako dziecko, często jeździłam z dziadkiem na Romecie jako pasażer. Gdzieś z tyłu głowy pozostało mi to uczucie wiatru we włosach, trzepoczącej kurtki i odgłosu silnika. Gdy moja bardzo bliska koleżanka, zrobiła prawo jazdy, decyzja przyszła sama – było dla mnie jasne, co będziemy robić latem po pracy. Może lotka nad morze? 🙂

LWG!

Poniżej kilka fotek z zeszłorocznej jesiennej sesji na szczecińskich bulwarach. Dziękuję Marcin Jasiński za piękne zdjęcia!

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *